Burza nad Służewcem

przyroda 2014-05-26, 23:05,

Nie jestem jakimś specjalnym fanem nadchodzej na mnie burzy. Zdecydowanie daleko mi do tego, co robią Łowcy Burz. Ludzie odstawiają kawał świetnej roboty, nierzadko ryzykując swoje zdrowie i życie. Ja na wyładowania zdecydowanie wolę popatrzeć z bezpiecznej odległości.

Czasem jednak jest tak, że burzy ominąć się nie da, nawet jej nie szukając, po prostu przychodzi sama. Podobnie było i dzisiaj. Zdjęcia z radarcz.eu nie pozostawiały złudzeń. Bokiem nie przejdzie.

Szybka piłka, statyw, kamera HD i niech się nagrywa co chce. Zobaczymy co idzie. Może się jakieś wyładowanie załapie. A jak się nie załapie, to przynajmniej ładny time-lapse z tego wyjdzie.Ja wróciłem do swojej pracy.

Burza przyszła, dała o sobie skutecznie znać. Początkowo serią wyładowań doziemnych oraz silnym wiatrem. Po dłuższym czasie pojawiły się również opady deszczu, a także drobinek gradu.

Wieczorem przyszedł czas na analizę tego co się nagrało oraz późniejsze wnioski. I tu pierwszy wniosek czysto techniczny. Wyładowanie mieści się w 1/25 sekundy. Zatem parametry kamery powinny uwzględniać dłuższy czas naświetlania, np. 1/5 sekundy, mniejszy GAIN, mniejszy otwór przysłony oraz ewentualny filtr ND dla przyciemnienia obrazu. Dzięki temu wiele ujęć byłoby znacznie bardziej wyraźnych, kosztem oczywistego rozmycia tła.

Zdjęcie, które widzicie na górze to kompozycja klatek wykonana programem GIMP, poszczególne warstwy przenikały się z parametrem "jeśli jaśniejszy", dzięki czemu tło pozostało neutralne, błyskawice wypełniły natomiast niebo.

Galeria poszczególnych klatek jest tutaj: Wyładowania na warszawskim Służewcu.

Natomiast cały przebieg wydarzeń dostępny jest na YouTube. Miłego oglądania!

 

Komentarze

Podobne wpisy