Festiwal świateł w Berlinie

festival berlin lights 2013-10-16, 22:10,

Od 9 do 20 października odbywa się w Berlinie coroczna impreza - festiwal świateł. Polega ona na iluminacji, projekcji lub projekcji 3D na budynkach w głównych częściach miasta. W tym roku oświetlone zostało łącznie ponad 70 obiektów

W ostatni weekend prognozy były dosyć niepewne. Wcale nie byłem przekonany czy jechać czy nie. W sobotę w Berlinie padał ulewny deszcz, ale ICM prognozował, że niedziela i poniedziałek mają być słoneczne, chociaż chłodne. Niedziela ósma rano, zerkam na prognozę. Dalej słonecznie. Szybki rzut oka na zdjęcia satelitarne - do granicy chmury, później bezchmurnie. Szybka decyzja - jadę. Około 15 byłem już na miejscu, zameldowałem się w hotelu i udałem na Alexander Platz. Akurat kończył się tam trwający 17 dni festyn. Takie typowe targowisko ze wszystkim i niczym.

O godzinie 19:00 rozpoczęły się pierwsze iluminacje. Na początek oczywiście wieża telewizyjna. Przyznam, że tu spodziewałem się większego efektu WOW. Stojąc pod samą wieżą szału nie było. O wiele większe wrażenie robiła z dużej odległości.

Po serii statycznych obrazów udałem się dalej, w stronę Bramy Brandenburskiej. Tam były dwa najciekawsze mappingi. Jeden na hotelu Adlon, drugi na samej bramie.

O tym, że tu będzie ciekawiej świadczył sam tłum... w przybliżeniu podobny, do tego sunącego u nas na święta listopadowe na cmentarze.

Po drodze na Unter den Linden warto wstąpić jeszcze do salonu Mercedesa. Świetnie oświetlony, a wewnątrz dwa piękne klasyki.

Wideo: Hotel Adlon

Show trwa około 4 minut, powtarzany jest co 5 - 7 minut.

Wideo: Brama Brandenburska

Ten pokaz jest trochę krótszy, ale jest za to kilka ciekawych sekwencji. I te robią bardzo fajne wrażenie - są mocne, wyraźne. Widać, że projektorom nie brakuje mocy.

Po drodze jest jeszcze kilka iluminacji, które zobaczycie na zdjęciach, ale robią one nieco mniejsze wrażenie. Warto jeszcze przystanąć na dłużej przy projekcjach na Berliner Dom oraz Hotel de Rome, a następnie powędrować na Potsdamer Platz.

Tam czekają świetne animacje na budynku, świetlne kwiaty i wspaniałe iluminacje. Dodatkowo koniecznie wizyta w budynku Sony Style i fantastyczna iluminacja podwieszonego dachu.

Po sąsiedzku świetnie oświetlony jest także sąsiedni plac między hotelami, a także duże kolorowe kule.

Po pozostałych miejscach warto przejechać się samochodem i popatrzeć. I jeszcze jedno... 4 godziny na obejrzenie tego wszystkiego to zdecydowanie „na styk”. Jeśli możecie, to rozłóżcie sobie to na dwa dni... o ile zdążycie, bo cała zabawa kończy się już w najbliższy weekend.

A ja zapraszam Was do galerii zdjęć z Festival of Lights w Berlinie.

Więcej informacji o samej imprezie na stronie organizatora.

I jeszcze jedno... gdy obok ciebie znajduje się więcej osób z lustrzankami niż smartfonami, to wiedz, że coś się dzieje...

Komentarze

Podobne wpisy