Jeden Cztery De Cztery De Chętnie Olej Je

diesel motoryzacja 2011-07-16, 12:07,

Tak, w dzisiejszym odcinku kilka słów o apetycie na różne płyny wysokoprężnej jednostki napędowej Toyoty z filtrem cząstek stałych 1.4 D-4D, o mocy 90 KM.

Zamontowana pod maską Toyoty Auris zapewnia ważącemu 1260 kg pojazdowi przyspieszenie na poziomie 12 sekund do setki oraz prędkość maksymalną na poziomie 175 kmh. Silnik oferuje swój maksymalny moment obrotowy 205 Nm w zakresie 1800 - 3000 obrotów na minutę, a maksymalna moc przypada na 3800 obrotów. Za tym punktem nie ma już czego szukać. Niemal momentalnie jednostka dostaje zadyszki i koniec. Niewiele też można odnaleźć poniżej progu 1800 obrotów. Moc silnika poniżej tego zakresu jest wystarczająca, by utrzymać stałą prędkość na płaskim na drugim i trzecim biegu. Na czwórce utrzymanie prędkości poniżej 42 kmh jest już trudne i wbudowany system Shift Indicator sugeruje redukcję na trzeci bieg.

Na wyższych biegach, tj. 5 i 6 schodzenie poniżej zakresu 1500 - 1800 obrotów od razu sygnalizowane jest przez komputer jako mało rozsądne, daje się to także wyczuć w rosnącym poziomie wibracji. Piątka czuje się dobrze od około 62 kmh, szóstka powyżej 85 kmh.

System Shift Indicator (wskaźnik zmiany położenia) jest na tyle inteligentny, że wyczuwając zwiększone obciążenie jednostki (więcej pasażerów, podjazd, przyspieszanie, woda czy inny stawiający opór ośrodek na jezdni) sam sugeruje korektę tych zakresów i informuje kierowcę kiedy zmiana biegu wpłynie pozytywnie na spalanie i w którą stronę.

Wracając do głównego tematu, czyli co pali a czego nie pali ta jednostka warto najpierw pokazać warunki, z jakimi przyszło się jej zmagać na opisywanym fragmencie. Trasa liczyła łącznie 5100 km, z czego około 1000 km przez Polskę (50% DK8, A4, i 50% DK2 i A2) oraz 4100 km poza granicami kraju (niemiecka autostrada, w tym odcinki o zniesionym ograniczeniu prędkości, autostrada włoska 110 / 130 kmh oraz wysokie góry - w granicach 500 m różnicy wzniesień na odcinku 10 km. Maksymalna różnica przewyższeń na trasie to aż 1400 metrów, w tym wiele na autostradach przy dużych prędkościach, wymagających redukcji do 4 biegu, by utrzymać prędkość 120 kmh).

Jednostka ta w takich warunkach bardzo chętnie podjada sobie olej silnikowy. Przed wyjazdem, przy przebiegu w granicach 7500 km na bagnecie było trochę ponad 1/2 oleju pomiędzy wskazaniami Low i High. Jakieś 3000 km później, czyli 500 km po Polsce, 1500km po autostradach i 1000 km po górach pojawiła się kontrolka niskiego poziomu oleju, a na bagnecie było niemal sucho. Włoska stacja Toyoty uzupełniła poziom dwoma litrami oleju, tym samym ustanawiając poziom na nieco powyżej High. Teraz, 2500 km później wskazanie oleju ustaliło się na poziomie 3/4 podziałki pomiędzy Low/High. Apetyt na olej (chociaż w normie producenta) jednostka tam ma stosunkowo duży, szczególnie w warunkach górskich oraz w trasie.

Co można powiedzieć o apetycie na olej silnikowy, nie można powiedzieć o oleju napędowym. Trudno powiedzieć co konkretnie ten silnik spala podczas jazdy, ale paliwo to raczej nie jest, albo raczej jego udział jest w tym raczej znikomy. Wyniki średniego spalania, mierzonego metodą zatankowania do pierwszego strzału pistoletu pokazują, że średnie zużycie paliwa na szybkiej autostradzie kształtuje się na poziomie 5,7 l/100km. W cyklu spokojnej jazdy po autostradzie (110 kmh) i po górach (przewyższenia po 500 - 800 m, prędkość 50 - 70 kmh) spalanie stabilizuje się na poziomie 4,4 l/100km.

Niewyjaśniona pozostała kwestia spalania w Polsce. Przy raczej spokojnej jeździe z przepisowymi prędkościami, oraz małej liczbie wyprzedzań spalanie utrzymywało się na poziomie 5,4 l/100km. Nienaturalnie wysoko, na co wpływ mogą mieć - jakość paliw (lub dokładność wskazań pomp) na naszych rodzimych stacjach, lub co bardziej prawdopodobne - jest to wpływ ustawionych co 500 metrów wysepek z ograniczeniem prędkości do 50/70 kmh oraz towarzyszącym im fotoradarom, bo o ile za granicą poza terenem zabudowanym (i autostradą) można sobie pozwolić na pokonanie stukilometrowego odcinka na szóstym biegu, z prędkością 85 - 90 kmh, u nas jest to nie możliwe bez przynajmniej 20 - 30 krotnej redukcji prędkości do 60 kmh, zmiany dwóch biegów i ponownego przyspieszenia.

Podsumowując jednostka 1.4 D-4D pozwala na w miarę dynamiczną jazdę (bez zacięcia sportowego) przy mikrym apetycie na paliwo. Niskie zużycie paliwa zarówno w trasie, jak i w mieście (6 - 7 l/100km) jest w stanie zrekompensować apetyt na olej silnikowy.

Niskie zużycie paliwa to także znikoma produkcja ciepła. Przy 20 stopniach Celsjusza jednostka potrzebuje nawet 15 km na osiągnięcie temperatury 90 stopni, a w terenie górskim, gdy pierwsza faza trasy prowadzi w dół po 10 km wskaźnik temperatury potrafił nawet nie podnieść się z poziomu minimum.

Gdy temperatury powietrza spadają poniżej 10 stopni jednostka w mieście i w trasie przy prędkościach poniżej 70 kmh nie potrafi utrzymać roboczej temperatury o własnych siłach, nie mówiąc już o ogrzewaniu kabiny. Z pomocą w takich sytuacjach przychodzi wbudowana w każdą Toyotę z silnikiem Diesla nagrzewnica spalinowa, która podgrzewa płyn chłodzący do odpowiedniej temperatury, umożliwiając utrzymanie jednostki napędowej w optymalnych warunkach pracy, a temperatury wnętrza kabiny w komfortowym cieple.

Nagrzewnica jest na tyle skuteczna, że w środku zimy, przy mrozach na dworze już po 1.5 minuty z kratek wentylacyjnych zaczyna lecieć ciepłe powietrze.

Komentarze