Pełzam sobie, pełzam… czyli życie z MMT

mmt motoryzacja 2011-04-22, 00:04,

... a dokąd? Tego nie wiem. W korku, na parkingu, gdziekolwiek. Funkcja znana wszystkim kierowcom samochodów z automatyczną skrzynią biegów. Niejako właściwość "uboczna" sprzęgła hydrokinetycznego stosowanego w tego typu skrzyniach.

I na tym temat skrzyń automatycznych zakończę, wracając do wynalazku, który znajduje się gdzieś pomiędzy skrzynią manualną, a zautomatyzowaną skrzynią dwusprzęgłową, np. DSG (VW), PDK (Porsche), TCT (Alfa Romeo). Tym razem będzie kilka słów na temat skrzyni manualnej z funkcją automatycznego zmieniania przełożeń, którą Toyota nazywa MMT lub MultiMode.

Montowana była w Toyocie Yaris, obecnie m.in. w modelu Auris - sprzęgana z jednostką benzynową 1.0, 1.6 oraz wysokoprężną 1.4. W najnowszych wcieleniach z dodatkowymi łopatkami na kierownicy oraz trybem "sport" (interpretacja dowolna).

Na forach dyskusyjnych znaleźć można wiele różnych, skrajnych opinii na temat tego, jak się z taką skrzynią jeździ, jakie złośliwości mogą na użytkownika czekać. Każdy ma prawo do własnego zdania i własnej opinii. Najlepiej, gdy poparta jest dłuższym przebiegiem z autem wyposażonym w taką skrzynię. Jedno jest pewne - by jazda była źródłem przyjemności, a nie frustracji trzeba się z kilkoma rzeczami pogodzić, zaakceptować, wdrożyć i... cieszyć się z frajdy z jazdy.

Jak to działa?

Sama nazwa sugeruje już jak wykonana jest konstrukcja skrzyni. Jest to normalna, mechaniczna skrzynia biegów (o 5 lub 6 synchronizowanych przełożeniach + bieg wsteczny). Z silnikiem sprzężona jest klasycznym, suchym sprzęgłem, niemal identycznym, jakie każdy zna z samochodu ze skrzynią manualną. Taka sama jest też zasada jego działania. Przełączanie biegów odbywa się automatycznie poprzez siłowniki sterowane z poziomu komputera samochodu. Siłownik wyciska sprzęgło, następnie dokonuje odpowiedniej zmiany przełożenia, ECU koryguje obroty silnika tak, by pasowały do kolejnego przełożenia, a następnie ponownie załącza sprzęgło i oddaje "panowanie" nad gazem kierowcy.

Tryby pracy

Drążek zmiany biegów, decydujący o pracy komputera posiada kilka pozycji, oznaczonych R, N, E, M, +, - (także na łopatkach) oraz opcjonalny przycisk Sport.

  • R – bieg wsteczny
  • N – luz
  • E – tryb automatycznej zmiany biegów (Easy Mode)
  • M – tryb ręcznej zmiany biegów - sekwencyjny (Manual Mode)
  • + – zmiana na bieg wyższy (możliwa tylko, gdy minimalne obroty na tym biegu gwarantują poprawną pracę silnika)
  • - – zmiana biegu na bieg niższy (możliwa tylko, gdy po redukcji obroty nie przekraczają maksymalnych obrotów dopuszczalnych dla silnika)

Przełączenie dźwigni z trybu N na R lub E możliwe jest tylko i wyłącznie gdy wciśnięty jest pedał hamulca. W przeciwnym razie po dwóch sekundach od zdjęcia nogi z pedału dźwignia zmiany biegów zostanie zablokowana.

Przełączanie pomiędzy trybami EM możliwe jest podczas jazdy w dowolnym momencie.

Podczas hamowania w trybie M, gdy obroty spadną poniżej minimum pracy, komputer automatycznie zredukuje bieg na niższy.

Podczas hamowania w trybie E komputer zredukuje bieg tak, by wspomóc układ hamulcowy i ułatwić pokonywanie zjazdów. Zapewnia także gotowość do szybszego ruszenia po delikatnym hamowaniu.

Tryb sport teoretycznie skraca czas zmiany biegów kosztem utraty płynności zmiany przełożeń.

To jak jeździć, by było dobrze?

Przede wszystkim płynnie i z głową. Zmiana przełożenia trwa około 1.5 sekundy, jeśli więc będziemy chcieli gwałtownie dodać gazu, to trzeba brać pod uwagę, że system najpierw dokona redukcji o 1 lub 2 przełożenia, nim ruszy do przodu. Przekłada się to nawet na blisko 3 sekundy "w plecy". W takiej sytuacji lepiej delikatnie nadepnąć na gaz (wydając skrzyni polecenie redukcji), a gdy ta już się dokona zabrać za właściwy manewr.

Drugim dobrym pomysłem jest przejście w tryb M i dobranie biegu wcześniej. Wtedy auto zachowa się jak zwykły manual i pojedzie bez żadnych niespodzianek.

Drugą ważną techniką jest opanowanie jak i kiedy skrzynia sama chce zmieniać biegi. Najprościej ujmując, gdy uzna, że nasze potrzeby przyspieszania (a więc niezbędnej mocy silnika) zostaną zaspokojone także na kolejnym (wyższym) biegu, to następuje zmiana przełożenia. Często widząc, że w danej sytuacji auto mogłoby już zmienić bieg, warto delikatnie odpuścić pedał gazu - system sam zrozumie naszą intencję, a gdy już zmiana trwa ponownie lekko go docisnąć.

Kolejna ważna rzecz, to zastosowanie powyższej techniki przy szybkim przyspieszaniu. Cisnąć pedał gazu "do podłogi" silnik zbliży się do czerwonego pola, jednak komputer czasami nie jest chętny do zmiany biegu, mimo że po zmianie auto przyspieszałoby efektywniej. Zastosowanie wtedy techniki z powyższego punktu pozwala na delikatną poprawę osiągów oraz znaczące zmniejszenie poziomu wycia silnika.

A teraz pora na pełzanie - jazda w korku, ruszanie z miejsca oraz ruszanie na śniegu i lodzie

Aby ułatwić ruszanie z miejsca, manewrowanie na parkingu oraz zasymulować zachowanie skrzyni automatycznej producent dodał funkcję tzw. łagodnego startu. Jest to nic innego jak ruszanie z użyciem półsprzęgła znanego z kursów nauki jazdy. System wykorzystuje delikatne ocieranie tarcz sprzęgła, by auto powolutku, płynnie ruszało w korku lub na parkingu. Jak to działa można zobaczyć na wideo.

Funkcja pełzania rozpędza auto aż do momentu osiągnięcia pełnego załączenia sprzęgła (czyli prędkości około 6 km/h [na zimnym silniku prędkość ta jest nieco wyższa - do 11 km/h]). Później auto toczy się już z tą prędkością. Delikatne hamowanie pozwala nieznacznie ograniczyć prędkość toczenia. Odbywa się to jednak kosztem dwóch elementów - klocków hamulcowych, które cały czas są zaciśnięte, oraz nadmiernym ścieraniem i przegrzewaniem tarczy sprzęgła. Dlatego też należy tak manewrować, by możliwie krótko jechać z prędkością poniżej 6 km/h. Np. stosować technikę zatrzymania się, poczekania aż zwolni się kilka - kilkanaście metrów miejsca przed samochodem i podjechanie, a następnie powtórzenie powyższego cyklu. Odbędzie się to z pozytywnym skutkiem zarówno dla samochodu jak i kieszeni (koszty sprzęgła, klocków, tarcz hamulcowych).

W związku z tym, że długotrwałe pełzanie powoduje rozgrzewanie sprzęgła producent zamontował w nim czujnik temperatury. Gdy pełzanie trwa zbyt długo i temperatura przekroczy pewną krytyczną temperaturę, na wskaźnikach pojawi się czerwona kontrolka. Oznacza to konieczność natychmiastowego przełączenia skrzyni w tryb N oraz pozwolenie na wystygnięcie sprzęgła. Tym bardziej warto stosować opisaną wyżej technikę jazdy w korku.

A jak to jest w zimę? Rzadko, ale jednak może się zdarzyć sytuacja, że moc przekazywana na koła, nawet przy pełzaniu jest zbyt duża. Można wtedy w trybie M wymusić, by samochód ruszył z biegu 2. Wystarczy kliknąć na postoju +. Na wyświetlaczu pojawi się M2, a samochód ruszy znacznie wolniej i łagodniej. Stosowanie tej techniki, podobnie jak w normalnej skrzyni biegów jest bardzo niezdrowe dla sprzęgła i należy jej unikać - stosować jako ostateczność.

Włączanie i wyłączanie silnika

Uruchomienie silnika możliwe jest tylko po przełączeniu dźwigni zmiany biegów w pozycję N oraz trzymanie wciśniętego pedału hamulca. Auta tego typu nie da się uruchomić "na pych". Nie wolno także holować przy wyłączonym silniku lub niesprawnej skrzyni biegów.

Wyłączenie silnika powinno nastąpić poprzez przyciśnięcie pedału hamulca, przełączenia dźwigni w tryb R lub E (i odczekaniu aż wyświetlacz potwierdzi ten fakt). Następnie przełączeniu kluczyka w pozycję OFF. Na wyświetlaczu pozostanie kilka sekund informacja o pozostawionym przełożeniu. Odpowiada to pozostawieniu auta ze zwykłą skrzynią "na biegu".

Sytuacje nietypowe

Od czasu do czasu skrzynia napotka na nieprzewidzianą sytuację. Np. ząbki skrzyni ustawią się tak, że nie jest możliwe wbicie żądanego przełożenia (np. 1 lub R). W takiej sytuacji rozlegnie się sygnał alarmowy (przerywane, długie sygnały), a na wyświetlaczu będzie migał sygnalizator biegu. Skrzynia podejmie wtedy próbę ponownego wysprzęglenia i załączenia właściwego przełożenia. Operacja ta kończy się sukcesem po 2-3 sekundach. Od czasu do czasu towarzyszy temu dodatkowe "chrupnięcie" związane z poprawnym ustawieniem się kół zębatych skrzyni.

Drugą sytuacją sygnalizowaną przez skrzynię krótkimi sygnałami jest próba zmiany w trybie M przełożenia, które jest poza zakresem obrotów silnika. Elektronika odmówi wykonania takiego polecenia wydając jedynie ostrzeżenie dźwiękowe.

Obsługa okresowa

Zupełnie jak dla normalnej skrzyni. Wymiana oleju zgodnie z zaleceniami producenta. Sprzęgło raz na kilkadziesiąt tys. kilometrów, tak jak w normalnej skrzyni. W mieście szybciej, poza miastem dużo później.

Jest tylko jedna różnica, o której pamiętać trzeba, a dużo osób nie czytając instrukcji zrzuca winę na samochód. Skrzynię trzeba od czasu do czasu skalibrować do zużywającego się sprzęgła.

Gdy tylko zmiana biegów nie odbywa się płynnie, zanika pełzanie lub sprzęgło sprawia wrażenie, że zaczyna się ślizgać - natychmiast trzeba udać się do serwisu (niestety tylko ASO) z żądaniem wykonania operacji "Ponownej inicjalizacji skrzyni MMT". Operacja ta trwa około pół godziny i kosztuje około 50zł (Q1.2011). W zależności od warunków eksploatacji trzeba się liczyć z tym, że operację tą wykonuje się co 15 do 30 tys. km. Zaniechanie jej kończy się jedynie przedwczesnym zużyciem sprzęgła i niepotrzebną frustracją.

A więc... udanego pełzania i jak najmniej korków. ;)

Komentarze