Dell PowerEdge 500SC - nic nie pamiętam

vintage retro 2018-12-31, 15:12,

Jedną z rzeczy, którą chciałem sprawdzić było upewnienie się, że pamięć RAM w komputerze pracuje prawidłowo. W końcu jaki jest sens walczyć z systemem operacyjnym i dodatkami, jeśli tak podstawowy komponent jak RAM nie działa. Pobrałem więc MEMTEST86+, przygotowałem startową płytę CD i uruchomiłem testy. Nie minęła minuta, a moim oczom ukazał się smutny ekran z czerwonymi wpisami.

Powtórzyłem test przy użyciu narzędzia dostarczanego przez Microsoft, efekt podobny. Trochę smutno tak zakończyć retro projekt na samym jego początku. Obudowa ładna, ale nie po to ta cała robota, żeby na logo popatrzeć. Nie poddając się wymieniłem kości pamięci (miałem łącznie 3 sztuki. 1x256MB oryginalne i 2x512MB dokupione z innego źródła). I ku mojemu zdziwieniu błąd występował zawsze w ostatnich dwóch megabajtach pamięci, a rodzaj czy wzór błędu był zawsze taki sam. Hmm... kilka godzin drapania się po głowie i szukania w sieci...

Okazuje się, że w BIOSie tego systemu jest taka pozycja jak "BIOS USB Support". Daje ona tyle, że klawiatura i mysz USB są rozpoznawane przez BIOS i udostępniane systemom legacy. Jednak włączenie tej opcji powoduje jednocześnie uszkadzanie konkretnego adresu pamięci, niespełna 2 MB przed końcem przestrzeni adresowej. Co ciekawe narzędzie diagnostyczne Dell MpMemory nie testuje tego kawałka pamięci, więc wg tego narzędzia „wszystko jest w porządku”.

Konkluzja

Jeśli walczysz z jednym starszych systemów Della i obserwujesz dziwne zjawisko błędów pamięci (w szczególności ECC) pod sam koniec przestrzeni adresowej oraz błąd ten nie jest wykrywany przez narzędzia Della, ale wszystkie inne kwestionują poprawność pamięci to sprawdź ustawienie opcji BIOS USB Support. Gdy korzysta się z systemu operacyjnego Windows 2000 lub nowszego oraz Linuxa nie jest ona niezbędna. Dla pozostałych lepiej jest po prostu posłużyć się klawiaturą PS/2.

Komentarze