Rozsądna propozycja domowej drukarki 3D?

2018-09-16, 23:09,

Konsumenckie drukowanie 3D przez ostatnie lata stawało się coraz łatwiejsze. Niemniej był to proces albo drogi, albo raczej nie do przejścia dla zwykłego użytkownika. Dlaczego?

Zakup przyzwoitej, gotowej, zmontowanej drukarki wiązał się z wydatkiem na poziomie 1000€, a same urządzenia też nie ułatwiały współpracy. Do tego należy dołożyć fakt, że sam wydruk 3D to też nie jest krótki i bezproblemowy proces. Daleko mu do "Plik / Drukuj" i gotowe. Po pierwsze proces trwa, a na wydrukowanie tytułowego modelu (wysokości może 8 cm) potrzeba kilku godzin, po drugie wcale nie ma gwarancji, że wydruk się uda.

Takie tematy jak odpowiednia temperatura, materiał, pierwsza warstwa, temperatura głowicy drukującej to tylko kilka najpopularniejszych czynników mogących zadecydować o sukcesie lub porażce wydruku. A czym grozi nienadzorowana porażka? Od zatkania głowicy i zatrzymania urządzenia do pożaru, którego konsekwencje każdy może sobie wyobrazić.

A jeśli nie drogie, gotowe urządzenie to? Właśnie... i tu była ogromna przestrzeń dla urządzeń, które trzeba było sobie zbudować i wykalibrować samemu. Nieraz był to proces zdecydowanie poza zasięgiem przeciętnego, nawet bardziej ambitnego użytkownika. Poskładać z klocków coś nowego, co trzeba zaprogramować, wykalibrować (nie mając wiedzy), a później jeszcze ocenić czy się udało. A wtedy, po kilku wydrukach uznać, że druk 3D to jednak nie to.

Czy jest alternatywa?

W pewnym sensie tak. Od kilku miesięcy na rynku dostępna jest druga wersja drukarki Monoprice Select Mini V2. W Berlinie, na targach IFA, miałem okazję porozmawiać trochę z przedstawicielami firmy i muszę przyznać, że albo są faktycznymi pasjonatami tego co robią, albo są dobrymi sprzedawcami ;-). Zapewne jedno i drugie.

Ale wracając do samej drukarki. Wydruki (w PLA) wyglądają bardzo przyzwoicie, powiedziałbym że zaskakująco dobrze. Wszystkie prezentowane tu zdjęcia zrobiłem z wydruków z tej właśnie drukarki. To, do czego można się przyczepić to ograniczona objętość wydruku, wynosząca 12x12x12 cm. Jednak po kilku symulacjach w Cura dochodzę do wniosku, że to również bardzo rozsądny kompromis między rozmiarem a czasem wydruku.

Wspomniałem o PLA (biodegradowalny poliaktyd), gdyż obok PET-G jest to główny materiał, z którego powinno korzystać się używając tej drukarki. Jej konstrukcja nie jest zbytnio przystosowana do druku (toksycznego) ABSu, o czym producent na targach mówił wprost. Problemem będzie tu brak możliwości utrzymania temperatury modelu (ograniczona moc zasilacza, brak obudowy przestrzeni roboczej) oraz sposób chłodzenia (wspólny wentylator dla głowicy i modelu).

Po tych wszystkich plusach, zerknięciu na bardzo pozytywne opinie, oraz namacalnym sprawdzeniu solidności wykonania urządzenia (przychodzi zmontowane) zapytałem o cenę, licząc że będzie zniechęcająca. I tu... zaskoczenie. Urządzenie można w Europie kupić w cenie poniżej 200€, co powoduje, że jest to świetna propozycja dla tych, którzy chcą zacząć swoją przygodę z drukiem 3D, nie mają warsztatu, w którym mogą zmontować inne, większe modele, a w przypadku pomyłki... nie jest to też duża strata.

Warto też zerknąć na cenę samego materiału PLA. Rolka 1kg (około 300 metrów) to wydatek około 20€. Za tę cenę można wydrukować np. około 66 figurek kota, widocznych na zdjęciu powyżej.

Pozostaje szukać argumentów... „dlaczego nie”, albo... opanować jeden z wielu programów do modelowania 3D i zamówić ;-)

Komentarze

Podobne wpisy