Toyota Auris 2010

2010-03-20, 19:03,

Korzystając z okazji przyjrzałem się dokładnie nowej Toyocie Auris. Pierwsze fotografie modelu nie nastawiały mnie zbyt optymistycznie do nowego wydania. Trzeba przyznać, że nowy model prezentuje się znacznie lepiej w rzeczywistości niż na fotografiach. Mimo tych samych wymiarów zewnętrznych nowy kształ jest optycznie większy i bardziej dojrzały.

Z przodu auta na pierwszy rzut oka widać zmieniony grill, nowe światła oraz zamontowane w lusterkach kierunkowskazy. Tył to nowe klosze lamp tylnych, dodatkowe światła odblaskowe w zderzaku, nowa linia klapy bagażnika i odrobinę dekoracyjnego chromu. Całość wydaje się być bardziej zgrabna i dopasowana. Lusterka dostały także opcję automatycznego składania.

Wersję Dynamic charakteryzują także fabrycznie przyciemnione szyby, większe 17" koła oraz większy spoiler.

Wnętrze auta to zupełna zmiana od wcześniejszych wersji. Pojawiły się lepsze plastiki, dużo lepiej spasowane i wykonane. Okolice zegarów oklejone zostały delikatnym tworzywem, podobnie schowek pasażera. Na drzwiach bocznych pojawił się materiał wykończeniowy w miejsce twardego plastiku, a pozostałe elementy plastikowe wykonane są ze znacznie przyjemniejszego w dotyku materiału. Fotele są teraz wygodniejsze, lepsze jest ich trzymanie boczne, a regulacja uzupełniona została o kilka stopni pośrednich i znacznie ułatwie dobranie właściwej pozycji za kierownicą. Jak już o kierownicy mowa - nowa kierownica ma lekko spłaszczony u dołu kształt oraz nowe, lepiej wykonane przyciski sterowania radiem. Pojawił się też na kierownicy przycisk sterowania komputerem pokładowym.

Poprawiony został schowek/podłokietnik - teraz nie tylko z nazwy, ale i z funkcji może pełnić swoją rolę. Brakuje tylko, by był chłodzony. Środkowa konsola zyskała nowe, czarne wykończenie, dźwignia hamulca ręcznego ma teraz bardziej naturalny kształt, a przycisk zwolnienia blokady jest w bardziej ergonomicznym miejscu.

Z wyposażenia znikła zmieniarka płyt CD, w jej miejsce wszedł moduł USB/Aux-IN, pozwalający na podpięcie zewnętrznego odtwarzacza lub napędu USB z muzyką. Zmienił się przez to też kształt wnętrza mniejszego ze schowków pasażera. Nie ma już półeczki na iPoda, jest za to więcej przestrzeni do zagospodarowania.

Nowe zegary dostały nowe, białe podświetlenie oraz lepsze wyświetlacze LCD. Są teraz dużo bardziej czytelne, a sterowanie funkcjami z kierownicy znacznie ułatwia uzyskanie potrzebnej informacji.

Jak jeździ?

Nowy Auris wyposażony jest w jedną z czterech jednostek napędowych. Dwie benzynowe 1.33 VVT-i (100 KM), 1.6 Valvematic (132 KM) oraz dwie wysokoprężne 1.4 (90 KM) i 2.0 (126 KM). Wszystkie połączone z sześciostopniową manualną skrzynią biegów, a w niektórych wersjach opcjonalnie ze zautomatyzowaną skrzynią Multi Mode.

Miałem możliwość przetestowania 90-konnej wersji 1.4 D4D. Model, na który zawsze patrzyłem z niedowierzaniem, że może przyjemnie jeździć. Jednostka po uruchomieniu praktycznie nie brzmi jak Diesel. Gdyby nie obrotomierz, który kończy się na 6 tys. obrotów można byłoby się nabrać. Testowany egzemplarz był fabrycznie nowy, licznik pokazywał przebieg 8 km.

Auto jeździ bardzo płynnie, sześciostopniowa skrzynia działa bardzo precyzyjnie. Biegi wchodzą szybko i bezproblemowo. Po pierwszych minutach jazdy byłem zaskoczony dynamiką jazdy tym autem. W ruchu miejskim nie sprawiało żadnych kłopotów. Jednostka ciągnie praktycznie od samego dołu. Nie czuć specjalnie momentu załączenia turbiny i do około 3.5 - 4 tys. obrotów przyspieszenie jest niemal jednostajne. Na wysokich obrotach silnik także wydaje przyjemne dla ucha odgłosy.

Nowy Auris to także zmienione zawieszenie. Jest nieco bardziej komfortowe, poprawione zostało także tłumienie. Znacznie mniej czuć dziury na drodze, zachowała się jednak dająca poczucie pewności twarda charakterystyka auta, dzięki czemu nie pływa na zakrętach.

Auto prowadzi się pewnie, zdecydowanie. Wspomaganie kierownicy pomaga na parkingu, ale nie przeszkadza podczas pokonywania miejskich ulic. Wskaźnik spalania przy prędkości 80 kmh pokazywał poniżej 4 litrów/100 km.

Podsumowanie

Nowy Auris to dobrze odrobiona praca domowa i wsłuchanie się w uwagi posiadaczy poprzednich wersji. To samo auto z poprawioną ergonomią i lepszym wykonaniem. Dla mnie zabrakło wykorzystania na szerszą skalę oświetlednia diodowego oraz możliwości zamówienia świateł ksenonowych także w wersji wyposażenia 2010.

Komentarze

Podobne wpisy